|
Jubileusze są okazją do refleksji nad fenomenem czasu, który jest istotą naszej egzystencji. To one uświadamiają nam jego dostojną wielkość, jego nieubłaganą moc.
Czas płynie swym niezależnym, miarowym rytmem przez noce i dnie, miesiące i lata.
19 maja 2010 roku upływa 65 lat od chwili, gdy inż. Adam Wiśniewski, przedwojenny jeszcze absolwent Wydziału Rolniczego Uniwersytetu Jagiellońskiego, a później studiów rolniczo-hodowlanych w Szwajcarii i południowej Francji, otrzymał od komisarza Powiatowego Urzędu Ziemskiego w Bielsku, inż. Niedźwiedzkiego, misję założenia i kierowania stacją doświadczalną w Grodźcu i Roztropicach. I chociaż przejęcie grodzieckiego majątku przez PUZ nastąpiło nieco wcześniej, bo 12 kwietnia 1945 roku, a więc jeszcze w czasie, gdy dobiegały końca walki na frontach II wojny światowej, to właśnie 19 maja przyjmuje się jako oficjalną datę narodzin dzisiejszego Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego Grodziec Śląski. Od tamtej pory placówka wielokrotnie zmieniała nazwy, właścicieli i administratorów, zmieniały się też jej bieżące cele, jedno wszak pozostało bez zmian: służba polskiemu rolnictwu, w tym szczególnie - praca na rzecz udoskonalania i unowocześniania hodowli owiec, bydła, trzody chlewnej oraz ryb słodkowodnych.
Majątek ziemski w Grodźcu, w oparciu o który utworzono w 1945 roku nową placówkę, ma wielowiekową historię, niepozbawioną momentów barwnych i dramatycznych, ale co najważniejsze - kolejne pokolenia gospodarzy tego skrawka ziemi cieszyńskiej solidnie zapracowały na etos wzorowego majątku ziemskiego, jakim cieszył się on w latach międzywojennych. Właśnie ten etos, a także dobre tradycje Państwowej Wyższej Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego w Cieszynie (przeniesionej niestety wkrótce po wojnie do Olsztyna), legły u podstaw grodzieckiego Zakładu. Ten fundament to wzorowe gospodarowanie i ciągłe dążenie do usprawnień, mających podnieść poziom hodowli i upraw prowadzonych na jej rzecz. Realizacja śmiałych celów nie byłaby możliwa bez całej rzeszy społeczników-zapaleńców, pracujących zarówno w sferze zarządzania i administracji, jak i wypełniających podstawowe funkcje badawcze czy gospodarcze. Bez wizjonerów pokroju prof. Mieczysława Czai, prof. Lucjana Kaznowskiego, prof. Teodora Marchlewskiego i wielu innych, którym nie zabrakło wyobraźni i determinacji we wdrażaniu perspektywicznych pomysłów w życie.
Początki, jak wszędzie tuż po wojnie, były bardzo trudne. W roku 1946 (dokładnie - 18 kwietnia) majątek w Grodźcu został włączony w struktury Państwowego Instytutu Naukowego Gospodarstwa Wiejskiego w Puławach. W kilka dni później, 23 kwietnia, w skład PINGW wszedł także majątek w pobliskich Kostkowicach. W tym samym roku kierownictwo Zakładu objął prof. Czaja. Okres przynależności do PINGW (do roku 1950) upłynął przede wszystkim pod znakiem odbudowy zdewastowanych i praktycznie pozbawionych obsady zwierząt gospodarstw (od 1947 roku - także nowo przejętego gospodarstwa w Roztropicach). W tym czasie dokonano remontów licznych budynków gospodarskich. Skompletowano obory bydła czerwonego polskiego i duńskiego, sprowadzono stadninę koników polskich, założono chlewnię świń rasy puławskiej, utworzono stada owiec: cakla, cakla siedmiogrodzkiego i fryzów. W Kostkowicach zbudowano owczarnię na 200 matek. I chociaż kadra pracowników naukowych Zakładu dopiero tworzyła się, w 1947 roku rozpoczęto prace hodowlano-badawcze nad bydłem pc i polską owcą górską.
Lata 1950-1956 to okres przynależności Zakładu do nowo utworzonego Instytutu Zootechniki w Krakowie, którego pierwszym dyrektorem był prof. dr. hab. Teodor Marchlewski. To Jego wsparciu zawdzięczamy odbudowę i systematyczną modernizację obiektów inwentarskich, unowocześnianie technologii, a także sukcesy hodowlane przypadające na lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte. W tym czasie (1952 r.) polska owca górska została uznana za rasę. W Zakładzie Doświadczalnym IZ w Grodźcu Śląskim powstały też nowe działy naukowe: hodowli bydła, hodowli owiec, hodowli trzody chlewnej, użytków zielonych, laboratorium paszoznawcze, laboratorium izotopowe. Kontynuowano inwestycje (m.in. oddano do użytku nowoczesną, jak na owe czasy, oborę krów mlecznych „Goruszka” w Grodźcu, a także owczarnię na 200 matek w Bielowicku; z ciekawostek warto przytoczyć fakt, iż w 1953 roku uruchomiono pierwszą dojarkę mechaniczną w Grodźcu). Rozpoczęto prace nad owcą pogórza.
Kolejny właściciel Zakładu to Polska Akademia Nauk (1956-1961), początkowo Instytut Fizjologii i Żywienia Zwierząt, a następnie Zakład Hodowli Doświadczalnej Zwierząt. Również w 1956 roku stanowisko dyrektora placówki objął Józef Luchowiec. Okres przynależności do struktur PAN oznaczał dla Zakładu dalszy dynamiczny rozwój (telefonizacja, drogi wewnętrzne, zaopatrzenie w wodociągi, kanalizację i gaz gospodarstwa Grodziec wraz z osiedlem mieszkaniowym), a także rozwój produkcji roślinnej i zwiększenie pogłowia zwierząt. Zorganizowano i uruchomiono stację sztucznego unasienniania bydła. Jak pisze obecny prezes Zarządu ZD Instytutu Zootechniki, doc. dr hab. inż. Karol Węglarzy, „niespełna sześcioletni okres przynależności do Polskiej Akademii Nauk wymusił stosowanie nowych metod badawczych, lepsze poznawanie procesów biochemicznych i fizjologicznych zwierząt oraz dokonywanie gruntownych analiz materiału biologicznego”, co było „z korzyścią dla jakości wykonywanych badań”. W 1960 roku nastąpiło przejęcie pracowni badawczej w Gumnach od Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach.
Rok 1961 zakończył się powrotem grodzieckiego Zakładu do struktur Instytutu Zootechniki w Krakowie. W latach sześćdziesiątych wdrażano w Zakładzie – obok już prowadzonych – nowe kierunki badań, a wyrazem tego było utworzenie nowych jednostek: Zakładu Radiobiologii Zwierząt oraz Samodzielnej Pracowni Konserwacji Pasz i Wykorzystania Użytków Zielonych (1967). Nadal prowadzono rozbudowę bazy materialnej Zakładu, m.in. oddając do użytku bezściołową oborę na 80 stanowisk, porodówkę i wychowalnię dla trzody chlewnej w Kostkowicach, jałownik w Roztropicach na 116 stanowisk. Po przejęciu przez Zakład od PGR-u gospodarstwa w Jaworzu, wybudowano owczarnię w tej miejscowości. Rozbudowano fermę trzody chlewnej w Kostkowicach, zmodernizowano owczarnię w Bielowicku. Ukoronowaniem prac badawczych było uznanie w roku 1976 owcy długowełnistej w typie pogórza, wyhodowanej w grodzieckim Zakładzie, za odmianę rasową; zespół pod kierunkiem dr. Józefa Luchowca otrzymał za to nagrodę wojewódzką. W roku 1978 inż. Alfred Korzeniowski uzyskał patent tymczasowy dla metody szybkiego diagnozowania niedoboru Mg u bydła. W hodowli świń z powodzeniem prowadzono prace badawcze związane z uzyskiwaniem korzystnego składu tkankowego tusz. W odniesieniu do trzody chlewnej opracowano również program tzw. hybrydyzacji (1988 r.). Badania nad hodowlą owiec zaowocowały udanym wprowadzeniem mięsnego kierunku użytkowania tych zwierząt (czarnogłówka, Mouton Charollais). Na początku lat dziewięćdziesiątych rozpoczęto w Kostkowicach badania z zakresu inżynierii genetycznej.
Od czasu, gdy Zakład wszedł ponownie do struktur Instytutu Zootechniki w Krakowie, grodziecką placówką kierowało kilku dyrektorów. Byli to kolejno: wspomniany już dr Józef Luchowiec (do 1968 r.), mgr inż. Rudolf Poloczek (do 1971 r.), mgr inż. Wilhelm Molin (do 1979 r.), dr inż. Paweł Cieślar (do 1991 r.), dr Jan Wrona, a od 1994 roku ja sprawuje tę funkcję. Zakład przeszedł w ostatnich latach gruntowną restrukturyzację, która jest odpowiedzią na zmieniające się uwarunkowania społeczno-gospodarcze i wychodzi naprzeciw wymogom rynku. Restrukturyzację rozumie się w firmie nie tylko jako ograniczenie ilości pracowników czy szukanie prostych oszczędności w innych sferach. Grodziecka placówka nie przyjmuje biernie nowych realiów, przeciwnie, aktywnie szuka nowych form walki o wysoką pozycję w rankingu instytucji naukowo-badawczych oraz w gronie producentów rolnych, którym Zakład przecież także jest. Głównym kierunkiem poszukiwań jest opracowywanie i produkcja zdrowej, ekologicznej żywności.
Od 1 października 2000 roku nie istnieje już Zootechniczny Zakład Doświadczalny w Grodźcu, w miejsce którego powołano spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością pod firmą Zakład Doświadczalny Instytutu Zootechniki Grodziec Śląski. O ile w roku 1980 zatrudnienie wynosiło 317 osób, to w roku 1994, przy porównywalnym areale (ok. 1000 ha) zmniejszyło się do 120 pracowników, a w 2000 – do 61. Od 2000 roku systematycznie wzrasta wartość majątku Zakładu. Spółka wypracowuje zysk i osiąga dobre wskaźniki określające sytuację majątkową. Możliwe jest to przede wszystkim dzięki inwestowaniu w nowoczesne technologie. Dla przykładu, w fermie bydła w Kostkowicach wybudowana została obora kurtynowa dla 168 krów. Jest to obiekt na miarę XXI wieku, zautomatyzowany, wyposażony w komputerowy system przygotowywania i zadawania pasz. Równie nowoczesna jest agrorafineria, zlokalizowana także w Kostkowicach, zapewniająca zaspokojenie znacznej części zapotrzebowania Zakładu na paliwo.
Jeśli chodzi o badania naukowe z ostatnich lat, warto wymienić choćby uzyskanie transgenicznego knurka w drodze mikroiniekcji egzogennego DNA do 1-, 2-blastomerowych zarodków (zespół pod kierownictwem prof. Zdzisława Smorąga, 2003 r.), opracowanie i wdrożenie proekologicznej technologii produkcji żywca wieprzowego w fermie dla modelowego gospodarstwa rodzinnego (doc. dr hab. inż. Karol Węglarzy, 2006-2009 r.), uruchomienie produkcji mleka ekologicznego i ekologicznych przetworów mlecznych o wysokiej jakości odżywczej i profilaktyczno-zdrowotnej (2008 r.), utworzenie naukowo-dydaktycznego Ośrodka Energii Odnawialnych w Kostkowicach, obejmującego: agrorafinerię, turbinę wiatrową o mocy 5 KW, ogniwa solarne, wymiennik ciepła do odzysku ciepła ze schładzania mleka; w przyszłości w ośrodku tym ma powstać biogazownia rolnicza.
Wszystkich prac badawczych prowadzonych w Zakładzie nie sposób wymienić, na przestrzeni 65 lat było ich kilkaset. Wiele z tych badań znalazło zastosowanie w praktyce, przyczyniając się do wzrostu wydajności i lepszej jakości produkcji rolniczej, bo tylko ścisła współpraca nauki z praktyką mogła prowadzić do sukcesu. Można by powiedzieć, że słowa dr Jana Caputy „Trzeba wierzyć, by osiągnąć cel” („II faut croire pour atteindre le but”), stały się główną dewizą Zakładu. Przykładem takiej symbiozy nauki z praktyką rolniczą jest choćby prowadzenie od roku 2005, w Jaworzu, gospodarstwa ekologicznego o powierzchni 122 ha, które za ubiegły rok w Konkursie Wojewódzkim uzyskało I miejsce w kategorii gospodarstw towarowych. To również nie jedyna pozycja w bogatej kolekcji nagród i wyróżnień przyznanych Zakładowi z Grodźca. Są wśród nich: wyróżnienie „Solidna Firma” (przyznawane przez ostatnie sześć lat), uzyskanie tytułu „Dobra Firma 2009”, uzyskanie lauru w konkursie „Krajowi Liderzy Innowacji” w kategorii „Innowacyjny projekt” w edycji regionalnej i ogólnopolskiej, uzyskanie tytułu „Solidny Pracodawca Śląska 2008”, uzyskanie tytułu „Jakość roku 2009”. W ciągu kolejnych siedmiu lat Zakład uzyskiwał wysokie (od 16 do 58) miejsca w rankingu gospodarstw rolnych, ogłaszanym przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej PIB.
Długa jest również lista wyjazdów naukowych pracowników Zakładu i prac badawczych realizowanych wspólnie z zagranicznymi placówkami. Współpraca ta teraz, w warunkach cywilizacyjnego otwarcia się naszego kraju, stała się bardziej intensywna niż kiedykolwiek przedtem. Są wśród tych placówek: Instytut Rybacki w Kijowie, Instytut Hodowli Zwierząt i Weterynarii z Charkowa, Instytut Rolniczy w Gumpenstein (Austria), Centrum Badawcze Agroscope Changins-Wädenswil (Szwajcaria), Uniwersytet Rolniczy im. G. Mendla w Brnie (Czechy), Uniwersytet Rolniczy w Nitrze (Słowacja).
Dynamika badań, a także podejmowanych przez Zakład inwestycji, w połączeniu z dobrymi wynikami ekonomicznymi, skłania do wniosku, że w „firmie Grodziec” nie zmarnowano lat gospodarczych przemian i teraz może ona z uzasadnionym optymizmem spoglądać w przyszłość.
|